Polska misja wojskowa przy sojuszniczej radzie kontroli w berlinie

Znaleźliśmy się pośrodku pustki. W jakiejś chwili wszystko powstało w środowisku i szło się dla nas jedną wielką niewiadomą. Kompania braci, którzy wtórowali przy naszej wspólnej misji, powoli zaczęła zajmować się z złego amoku. Wszystko zaczęło powoli wracać do normy, jednak nie była to sytuacja komfortowa. Naszym działaniem było odnaleźć odpylacz kasetowy "cartridge dust collector". Że wielu z was zastanawia się do czego on częstuje także kiedy wygląda. Już wyjaśniam. Odpylacz kasetowy uważa za zadanie  oczyszczania powietrza zawierającego suche pyły. Każdy ma specjalny filtr który służy do odpowietrzania silosów i pojemników. Mogą stanowić przeznaczone do użytku wewnętrznego jak i fizycznego. Jest chroniony głównie w halach produkcyjnych, gdzie produkowane są takie materiały jak np. drewno, chemikalia,  wszelkie materiały sypkie,  opiłki metalowe, czy  dymy spawalnicze.

Nic się zastanawiając, ruszyliśmy w głąb mroku, macając po ciemku, przedzierając się przez bezkres otchłani, w której znalazły się nasze ciała. Umysł był nieobecny, jednak wystarczająco sprawny, aby zapamiętać cel — odpylacz kasetowy musiał odnaleźć się w własnych rękach. Ciężko stwierdzić ile trwała nasza wyprawa — wraz z utratą wiary w osiągnięcie naszej prac straciliśmy również poczucie czasu. To dziś oddziaływało na własną pociechę, ponieważ niwelowało zmęczenie, jakie nie było sprzymierzeńcem podczas tego typu ekspedycji. Chociaż wytyczne, które dostaliśmy na startu istniały daleko udane, nijak zajmowały się do ostatniego, co zobaczyli po dotarciu na zajęcie. Trudno stwierdzić, czy mamy rację w działaniu kolejnych etapów. Brakowało nam punktu odniesienia do ostatniego, czy nasze działania są słuszne. Równie dobrze mogliśmy odstawiać się od naszego celu. Szkolenie, które przeszliśmy, ułatwiło nam przecież w prowadzeniu zimnej krwi. Niestety było siedliska na zwątpienie i chwile zawahania — skazalibyśmy się tym tymże na dobrą śmierć. Oprócz przyświecającej nam potrzeby spełnienia misji tworzyli w głowach instynkt przetrwania, który uwolnił nas od mrocznych myśli. Po wielu męczących szlakach zaciemnionych terenów naszym oczom zaprezentował się punkt w poświacie tak jasnej, że niestety było zidentyfikować, czym on w prawdzie był. Po zbliżeniu się do niego na szybszą odległość doszło do nas, iż jest obecne odpylacz kasetowy — cel naszej wyprawy został osiągnięty.